sowie

KibicPlus - Strefa Kibica

Ostatnio komentowane
Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
Porażka po dogrywce, czyli Śląsk górą
2012-11-15 12:28


Spore rozczarowanie spotkało w minioną niedzielę kibiców biało-niebieskich, których oczekiwania jeszcze wzrosły po wcześniejszej, widowiskowej prezentacji koszykarskiego zespołu. W pierwszym bowiem meczu rozgrywek Górnik Invest-Park Trans Wałbrzych przegrał po dogrywce ze Śląskiem II Wrocław 84:87. Nadkomplet kibiców oglądał ubiegłotygodniowy, inauguracyjny pojedynek wałbrzyszan, który zakończył się minimalną, ale jednak, porażką gospodarzy. Początek sugerował, iż nasi dosłownie rozjadą wrocławian, bowiem po czterech minutach miejscowi prowadzili 16:4. Szybko zdobyta przewaga w równie szybki sposób zaczęła maleć i po pierwszej kwarcie mieliśmy remis 21:21. W kolejnej gra toczyła się pod lekkie dyktando gospodarzy, którzy jednak nie potrafili odskoczyć na bezpieczny dystans. Efekt? Na półmetku zawodów na tablicy świetlnej widniał kolejny remis, tym razem 40:40. W drugiej połowie chłopcy Chlebdy nie radzili sobie już tak dobrze, jak do przerwy.


Nasze problemy w defensywie oraz na tablicach wkrótce odbiły się na wyniku, bowiem prowadzeni przez skutecznego Rafała Nowickiego wrocławianie zaczęli budować przewagę, która po 30 minutach wynosiła 10 punktów (65:55). W ostatniej ćwiartce nie mający nic do stracenia Górnicy ruszyli do ataków i za sprawą ambitnie walczącego Adriana Stochmiałka powoli acz konsekwentnie niwelowali stratę do Śląska. Wydawało się, iż piłka jest po stronie wałbrzyszan, którzy dzięki trafieniu Macieja Fedoruka tuż przed końcem regulaminowego czasu gry doprowadzili do remisu 76:76 i tym samym dogrywki. Niestety, choć początkowo miejscowi prowadzili, to wkrótce do głosu doszli wrocławianie. Do tego dołożyły się również niepotrzebne straty przy wyprowadzeniu ataku i w rezultacie na kilkanaście sekund przed finiszem rywal prowadził 85:84. Nasi rozpoczynali grę spod własnego kosza i mogli jeszcze przesądzić o wygranej, gdyby nie kolejna zgubiona piłka. Szybki faul niewiele pomógł, bowiem Bartłomiej Przyboś wykorzystał rzuty osobiste i przykra porażka stała się faktem. Na pocieszenie warto odnotować, iż rekordowe zwycięstwo odnieśli kadeci Górnika Trans Wałbrzych. Nasi 15-latkowie pokonali Gwardię Wrocław w niespotykanych wręcz rozmiarach, bo 204:25, choć gdyby nie rotowanie składem, to zespół Pawła Domoradzkiego mógł się pokusić nawet o 250-300 punktów, co nawet w tej kategorii wiekowej praktycznie się nie zdarza. fot. Jacek Serdeczny
źródło: 30minut



Wróć
dodaj komentarz | Komentarze: